JUTRO, które nie
nadejdzie

Nie jestem fanką wyzwań. Ani tik tokowych ani żadnych innych. 

Dzisiejszy dzień jednak był wyjątkiem, ponieważ stworzyłam moje personalne wyzwanie (tylko dla mnie). Dotyczyło ono fotografowania tego co mi się podoba wokół mnie. Dzięki temu, spacerując, po Łodzi odkryłam miasto na nowo. W codziennym natłoku, oglądaniu ciągłych zmian miasta (remontów kamienic i rozkopywania ulic) nie zdawałam sobie sprawy jakie to miasto może być piękne.

Pozwoliło mi to nie tylko wrócił do starej, zapomnianej pasji jaką jest fotografowanie. Pomogło mi to przede wszystkim zrozumieć mój błąd i po części zacząć na nowo.

 

Cały sekret tkwi w szczegółach.

ODDYCHAJ GŁĘBOKO

Chwilami odnoszę wrażenie, że od czasu “wybuchu” pandemii koronawirusa ludzie uznali to za pretekst, by wytłumaczyć tym wszystko. Nawet własne chamstwo, kłamstwa oraz czystą przemoc. Ja osobiście sądzę, że to my jesteśmy odpowiedzialni za własne działania bez względu na status społeczny lub wykształcenie, wiarę lub upodobania polityczne.
Gdy oglądasz kłótnie w programach informacyjnych, social mediach oraz czytasz absurdalne komentarze pod filmami na youtube (które często w ogóle nie odnoszą się do filmu a emocji człowieka, który go piszę). Masz odczucie, że coś po prostu poszło nie tak a realne problemy ludzi, których dotyka pandemia, schodzą na dalszy plan.

Przez długi czas słuchałam tych kłótni, wzajemnych zaczepek politycznych i oglądałam szczegółowe statystyki o ofiarach koronawirusa w telewizji. Aż doszłam do wniosku, że to nie tylko nic nie wprowadza do mojego życia, ale i dołuje. Postanowiłam wziąć głęboki oddech i znaleźć pozytywne wiadomości w tych smutnych czasach. Ba! Otworzyłam nawet konto na Twitterze z takimi ciekawostkami ze świata i kraju! (na który serdecznie wszystkich zapraszam)

FOTOGRAFIA SPOSOBEM WYRAZU

Moja dawno utracona pasja powróciła ze zdwojoną siłą. Kiedyś fotografowanie było dla mnie opcją spędzenia czasu i pokazania piękna obiektu na zdjęciach. Teraz to bardziej pasja i po części dopełnienie bloga.  Jak wspominałam wcześniej wyzwanie dotyczące robieniu zdjęć obiektom, które Ci się podobają wokół, pozwoliło mi oderwać się od telewizyjnego szumu i tego co się dzieje obecnie oraz docenić to co mnie otacza. Nie wspominając już o zdjęciach, które wyszły całkiem dobrze mimo że robiłam je szybko, bez większego przemyślenia.

KROK NA PRZÓD

Nie wiem kiedy przestałam fotografować. Nie znam konkretnej daty, terminu ani nawet miesiąca. Wiem na pewno, że to się nie stało nagle. Przez długi czas wątpiłam czy jestem wystarczająco dobra w tym co robię. Czy mimo braku drogiego, profesjonalnego sprzętu jestem w stanie zrobić coś co mi się spodoba. Moim błędem było to, że skupiałam się na zdaniu innych niż własnym.

Problem w tym, że ile osób tyle opinii i nie da się dogodzić wszystkim. Tak jak w filmach, gdzie typowym motywem jest “słuchanie własnego serca”. Czasami trzeba posłuchać siebie i zrobić coś z czego będziesz dumny a przede wszystkim zadowolony.



Krytyka innych i porównywanie się do innych, widząc same wady nigdy nie odbija się dobrze na tym co robimy.

Fotografujecie? Jakiej jest wasze hobby?

CZEŚĆ!

Zapisz się do newslettera i bądź na biężąco z projektami, nowymi postami i filmami

Regularnie co piątek o 17!

Odtwórz wideo